0 produktów - 0,00zł

Razem: 0,00zł
  • Dlaczego potrzebujesz masażer jadeitowy?

    Pierwszy raz masażer jadeitowy zobaczyłam u mojej guru pielęgnacji twarzy czyli Renee z Gothamista. Później dane mi było go oglądać u dziewczyn z Element Żeński. Wtedy postanowiłam go kupić i przetestować to cudo!Oczywiście na samym początku masowałam twarz kompletnie źle, za mocno "naciskałam" skórę lub rollowałam w złą stronę. Po dokładnym obejrzeniu video od Gothamista (dalej w poście) w końcu zrozumiałam i całkowicie zaprzyjaźniłam się z moim wałeczkiem jadeitowym!Poniżej odpowiem na najważniejsze pytania dotyczące masażu wałeczkiem jadeitowym i przekonam Cię, że potrzebujesz tego pięknego..

  • Skóra wrażliwa, która potrzebuje pomocy

    Zmiana pogody to najczęstszy powód pogorszenia stanu cery. Z ciepła na zimno brakuje nam wystarczającego nawilżenia, natomiast z zimna na ciepło (w tym roku bardzo nagła zmiana temperatur!) często zapominamy o ochronie przeciwsłonecznej. W trakcie miesięcy zimowych moja skóra jest zawsze przesuszona i wiem, że na tym muszę się skupiać najbardziej w pielęgnacji. Podczas słonecznych tygodni mam problem z wysypką po dłuższej ekspozycji na słońce i niedoskonałościami, które pokazują się zawsze wtedy kiedy zapomnę o kremie z filtrem. W tym roku nie było inaczej! :) Temperatury wzrosły w zawrotnym t..

  • Porady

    08.02.2018

    Jak nawilżasz swoją skórę?

    Dobrze nawilżona skóra to klucz do pięknej i jędrnej cery! Jak w takim razie prawidłowo zadbać o nawilżenie skóry? Przede wszystkim musimy pamiętać, że skóra potrzebuje nawodnienia, ale również natłuszczenia. Tak naprawdę najlepszym sposobem na poprawę nawilżenia skóry to codzienne natłuszczanie oraz nawadnianie skóry. Jak to robić? Składniki, które skórę nawodnią to np. kwas hialuronowy, gliceryna, kolagen, mocznik (urea), miód. Dla przykładu: kwas hialuronowy używany sam niestety nie przyniesie oszołamiających efektów, ponieważ potrzebuje do pary drugiego składnika, który "zatrzyma" kwas hia..

  • Na luzie...

    Styczeń był zawsze dla mnie trudnym czasem w trakcie którego nie bardzo wiedziałam co ze sobą zrobić. W głowie mieszają się postanowienia noworoczne i plany na "Nowy Rok - Nowa Ja", ale motywacja przychodzi i odchodzi... Z tego powodu dzisiejszy wpis będzie na luzie, bez spiny i ogólnie o tym jak się wyluzować i nie dać wciągnąć w lekki blues! 1. Ludzie lekiem na całe złoZazwyczaj dobrze się czuję w swoim towarzystwie, ale pracując sama (no dobra, z psami) zauważyłam, że potrzebuje ludzi i balansu w życiu towarzyskim! Wieczorne wyjście? Jak najbardziej! Plotki z koleżanką lub kawa na mieście! ..

  • Dlaczego zaczęłam używać minerałów?

    Jako fanka koreańskiej pielęgnacji oczywiście totalnie przepadłam kiedy zaczęłam testować kremy BB. Zachwyciło mnie ich lekkie wykończenie, naturalny efekt i jasne kolory.W trakcie upalnych dni chciałam jednak wypróbować czegoś bardziej pudrowego, aby skóra wyglądała dłużej świeżo (istnieje subtelna granica między skórą rozświetloną, a po prostu tłustą). Tak zaczęła się moja historia z makijażem mineralnym, który polubiłam od pierwszego użycia!Przy pierwszej aplikacji minerałów obawiałam się czy skóra nie nabierze przesadnego matu. Całkiem normalną sprawą jest, że od razu po aplikacji minerałó..

  • Dlaczego ukojona skóra to szczęśliwa skóra?

    Ukojona i złagodzona skóra to coś do czego nieustannie i codziennie dążę poprzez moją pielęgnację. Jak mogłyście przeczytać we wcześniejszym wpisie (link) - moja skóra nie zawsze wyglądała i czuła się dobrze. Ukojenie cery jest czymś - w mojej opinii - najważniejszym jeśli chodzi o codzienną pielęgnację. Zobaczcie tylko: codziennie (albo prawie codziennie) nakładacie makijaż, zmywacie makijaż, używacie różnych produktów do oczyszczenia skóry (olej, żel) i w ogóle wystawiacie skórę na czynniki zewnętrzne (smog, słońce, mróz). Po takim dziennym maratonie Wasza skóra potrzebuje jedynie "spokoju"...

  • Nadopiekuńczość jest zła

    Nadopiekuńczość jest złą strategią w każdej dziedzinie życia. Czy istnieje jednak nadopiekuńczość wobec skóry? Mam na imię Justyna i jestem żywym przykładem tego, że istnieje! Odkąd pamiętam wszelkie zabiegi kremowania, balsamowania były moimi ulubionymi i mimo sprzeciwu domowników, spędzałam nad nimi sporo czasu. Zawsze lubiłam testować nowości kosmetyczne, a kupując nowy produkt nie mogłam się doczekać, aby w końcu go nałożyć. Mimo, że moja skóra czasami dawała wyraźne znaki, że ma już dość (wysypka, pieczenie, zaczerwienienie) to - szczerze - zwyczajnie to olewałam, bo dalej chciałam testow..